Dwujęzyczność naszych dzieci...!?

"Ojczyzna, polszczyzna"

Drodzy rodzice, aby pomóc wam bardziej zrozumieć ideę szkoły polskiej w Salzburgu, postanowiłam napisać o tym krótki felieton, który podzielę na dwie części. W całości można go będzie przeczytać na naszej stronie https://www.polnische-schule-salzburg.at/

Wielu rodziców, którzy mówią w języku polskim jest bardzo świadoma i nie ma potrzeby uzasadniać im pozytywów płynących z uczenia się języka ojczystego oraz pokazywać, jakie negatywne skutki ma zaniechanie nauki języka ojczystego. Wielu nie zdaje sobie z tego sprawy, a wielu nie wie nawet o istnieniu Szkoły Polskiej w Salzburgu.

To, czy i jak dzieci wychowane za granicą będą w stanie posługiwać się polszczyzną, zależy i od polskiej szkoły, i od pomocy ze strony rodziny. Dlatego tak trudno jest podjąć decyzję.

Szkoły w Polsce nie muszą wymagać od rodziców nauczania dzieci w środowisku domowym. Natomiast dzieci wychowywane w środowisku wielojęzycznym będą miały tym lepsze osiągnięcia w nauce, im bardziej rodzice zaangażują się w proces dydaktyczny.

Ważna jest tutaj współpraca między rodzicami, a szkołą. Świadomi rodzice wyposażeni są

w podstawowe materiały, które ułatwiają im pedagogizację, które w prosty i przystępny sposób pokazują, jak efektywnie pomagać dzieciom w nauce języka polskiego

za granicą. Do takich materiałów możemy zaliczyć książki w języku polskim, czytane dziecku np. wieczorem do snu. Płyty z piosenkami polskimi dla dzieci dostosowane odpowiednio do wieku. Piosenki polskie w samochodzie. Wartościowe filmy i bajki dla dzieci. Wspólne oglądanie ich i rozmowa po zakończeniu filmu. Kontakt z rodziną w Polsce.

Rodzice, wychowujący dzieci za granicą, muszą mieć świadomość, że bez aktywnej pomocy w środowisku domowym dzieci nie będą w stanie samodzielnie opanować języka polskiego na najwyższym poziomie. Przynajmniej w pierwszej fazie, czyli przy 0-6 latkach. Posyłanie dzieci do polskiej szkoły zwiększy szanse na osiągnięcie sukcesu, pozwoli nawiązać przyjaźnie, mieć poczucie przynależności do grupy, polubić panią prowadzącą zajęcia, oraz mieć na tyle motywację, aby chcieć kontynuować naukę języka rodziców i dziadków.

Nie bójcie się przy tym, że dziecko będzie wolniej uczyć się języka niemieckiego lub nie opanuje go wystarczająco dobrze. Wasze dziecko będzie mówiło językiem rówieśników szybciej, niż wam się wydaje. Dlatego stworzenie mu warunków z rówieśnikami, którzy mówią po polsku ogrywa tu ogromna rolę. Wspominał o tym publicznie ostatnio również nasz szkolny patron honorowy prof. Jan Miodek.

W szkole polskiej za granicą, a nasza nie jest wyjątkiem, uderzają ogromne różnice pod względem stopnia znajomości języka polskiego. Co poniekąd jest też normą.

Kilkoro dzieci mówi adekwatnie do wieku, inne znają polski bardzo słabo, niektórzy uczniowie prawie wcale. Dlatego ważne jest również mówienie do dziecka w języku mniejszości, o czym już wcześniej pisałam.

U dzieci, wychowywanych w środowisku wielojęzycznym, świadomość fonologiczna rozwija się często nie tylko wolniej, ale też inaczej. W naszej polskiej szkole uwzględniamy te różnice. W grupie A i B na każdej lekcji języka polskiego poświęcamy kilka minut na rozwijanie świadomości fonologicznej. Ćwiczenia słuchu mownego oraz ćwiczenia wymowy wymagające indywidualizacji przeprowadzamy na zajęciach teatralnych, prowadzonych obecnie we wszystkich grupach.

Chciałabym podkreślić, iż dla dzieci z polskich rodzin, żyjących w środowisku wielojęzycznym, szczególnie trudne jest odróżnianie głosek ś, ź, ć, dź od głosek sz, ż, cz, dż.

W zakresie samogłosek najtrudniejsze jest odróżnianie i od y, a na końcu

wyrazów (w wygłosie) może też dochodzić do mylenia i : y : e. Prowadzi to nie tylko do problemów z opanowaniem wymowy, ale też z nauką języka polskiego na wszystkich jego poziomach.

Wpływa to między innymi na tworzenie fałszywych homonimów, opóźnia rozwój języka, utrudnia naukę pisania.

A cierpi na tym między innymi:

• rozwój słownictwa, por. czy siny : szyny (por. sziyinyi);

• odmiana rzeczowników, por. o Kasi : o kaszy (por. o kaszji);

• odmiana czasowników, por. (ja) proszę : (on) prosi (por. proszję : proszji);

• odmiana przymiotników, por. gorszy : gorsi (por. gorszji);

• składnia, por. te duże francuzy : ci duzi Francuzi (por. dużjei francużjyi);

• komunikacja; jaka może być reakcja na prośbę Pomóż mi, prosię (zamiast zamierzonego Pomóż mi, proszę)?

Dlatego, aby uniknąć powyższego oraz zmaksymalizować sukces naszych dzieci, konieczna jest współpraca na poziomie rodzic - nauczyciel, chociażby przy wspólnym odrabianiu lekcji, co może być wspólną zabawą, przypomnieniem sobie pewnych zagadnienie ze szkoły a także wspólnie spędzonym czasem z naszym dzieckiem, tzw. "Randką z dzieckiem". Szczególnie ważne jest to dziś w czasach, gdzie wszyscy pędzimy, a nasze dzieci wychowują smartfony i komputery.

Polecam spróbować tylko dwa razy w miesiącu, zawsze przed lekcjami w szkole polskiej.

Najlepiej od razu wpisać sobie do kalendarza i pilnować randki, jak świętości. Nawet jeżeli będzie to tylko piętnaście minut, to na zakończenie możecie poćwiczyć z dzieckiem czytanie na głos, na zmiany. Bardzo ważne jest tu wzmocnienie pozytywne i chwalenie dziecka. Nie wolno nam w tym momencie, jako rodzicom krytykować i być niecierpliwym. Przyjdzie taki czas, kiedy twoje dziecko będzie pisało i mówiło płynnie w języku polskim. Objecuję ci to!

Życzę przyjemnej zabawy z językiem polskim i zachęcam do czytania kolejnych naszych felietonów.

Anna B. Kaniecka-Iwanska